Aplikacja na ekranie głównym telefonu — po co instalować PWA
Fynanso nie ma wersji w Google Play ani w App Store — i to jest decyzja, nie brak. Zamiast tego aplikację da się dodać do ekranu głównego telefonu bezpośrednio z przeglądarki, w jedno albo dwa dotknięcia, bez zakładania konta w żadnym sklepie z aplikacjami i bez czekania na pobranie paczki instalacyjnej.
Czym różni się to od zwykłej zakładki
Skrót do strony w przeglądarce otwiera przeglądarkę — z paskiem adresu, z zakładkami, z całym interfejsem, który nie ma nic wspólnego z samą aplikacją. Progresywna aplikacja webowa instalowana z ekranu głównego działa inaczej: otwiera się na pełnym ekranie, bez paska przeglądarki, dokładnie tak, jak aplikacja pobrana ze sklepu — mimo że nigdy nie przeszła przez żaden sklep.
Różnica jest widoczna od pierwszego dotknięcia ikony. Nie ma opóźnienia na wczytanie się przeglądarki, nie ma elementów interfejsu, które nie należą do samej aplikacji — jest tylko Fynanso, zajmujące cały ekran.
Jak wygląda instalacja
Na Androidzie wystarczy zwykle jedno dotknięcie przycisku „Zainstaluj", który aplikacja sama proponuje po pewnym czasie korzystania z niej w przeglądarce. Na iOS ścieżka jest inna, bo tak działa system: trzeba otworzyć menu „Udostępnij" w przeglądarce, a potem wybrać „Do ekranu początkowego". W obu przypadkach efekt jest ten sam — ikona na ekranie głównym, obok innych zainstalowanych aplikacji.
Dlaczego to ma znaczenie poza samą wygodą
Zainstalowana aplikacja jest bliżej nawyku niż zakładka w przeglądarce. Ikona na ekranie głównym jest widoczna za każdym razem, gdy ktoś odblokowuje telefon — a to zwiększa szansę, że wydatek zostanie zapisany od razu, w mniej niż dziesięć sekund, zamiast czekać, aż ktoś przypomni sobie, w jakiej karcie przeglądarki była otwarta aplikacja do budżetu.
Instalacja daje też dostęp do pracy offline w pełnym zakresie — wydatek zapisany bez internetu i tak trafia do kolejki niezależnie od tego, czy aplikacja jest zainstalowana, czy otwarta w przeglądarce, ale zainstalowana wersja otwiera się szybciej i nie wymaga szukania właściwej karty w tle dziesięciu innych.
Dlaczego nie ma tego w sklepach z aplikacjami
Sklep z aplikacjami oznacza pośrednika między aplikacją a jej użytkownikiem — proces zatwierdzania, prowizję od ewentualnych płatności, ograniczenia narzucone przez zasady platformy. PWA omija tego pośrednika całkowicie: aktualizacje trafiają do wszystkich od razu, bez czekania na zatwierdzenie, a instalacja nie zostawia śladu w żadnym koncie sklepowym poza samym telefonem.
Dla darmowej aplikacji do budżetu domowego, która nie sprzedaje niczego wewnątrz siebie, ten pośrednik nie wnosiłby nic poza dodatkowym krokiem między decyzją o instalacji a rzeczywistą instalacją.
Nic nie trzeba pobierać na zapas
Instalacja PWA nie oznacza pobrania dużego pliku na zapas, tak jak przy klasycznych aplikacjach mobilnych. Aplikacja doładowuje to, czego potrzebuje, w miarę korzystania, a to, co już zostało pobrane, zostaje zapisane lokalnie i działa przy kolejnym uruchomieniu bez ponownego pobierania. Efekt końcowy — ikona, pełny ekran, działanie bez internetu — jest taki sam, jak przy aplikacji ze sklepu, tylko droga do niego jest krótsza i lżejsza.
Aktualizacje, które nie proszą o zgodę
Aplikacja ze sklepu zwykle czeka na to, aż ktoś sam zatwierdzi aktualizację, albo polega na automatycznych aktualizacjach w tle, które i tak wymagają połączenia z internetem i czasem godzin, zanim dotrą do wszystkich. PWA aktualizuje się przy najbliższym otwarciu — nowa wersja czeka gotowa, a aplikacja pyta jednym komunikatem, czy odświeżyć teraz, czy za chwilę, gdy akurat nic się nie robi w środku formularza.
To ma znaczenie praktyczne przy poprawkach błędów. Literówka w interfejsie albo drobna usterka nie musi czekać dni na zatwierdzenie w sklepie — trafia do wszystkich w momencie, w którym ktoś następnym razem otworzy aplikację.
Co dzieje się z uprawnieniami
Instalacja z ekranu głównego nie wymaga akceptowania długiej listy uprawnień, typowej dla aplikacji mobilnych — dostępu do kontaktów, aparatu, lokalizacji, których większość aplikacji finansowych nigdy nie potrzebuje, a mimo to o nie prosi przy instalacji. Fynanso pyta o dokładnie te uprawnienia, których faktycznie używa: aparat przy skanowaniu paragonu, powiadomienia, jeśli ktoś je włączy w ustawieniach. Każde z osobna, w momencie, w którym naprawdę jest potrzebne, a nie wszystkie naraz przy pierwszym uruchomieniu.
Jedna ikona, ten sam adres
Warto wiedzieć, że zainstalowana aplikacja i wersja otwarta w przeglądarce to dokładnie ten sam kod, pod tym samym adresem, z tym samym kontem po zalogowaniu. Instalacja nie tworzy osobnej kopii ani osobnej wersji danych — to ten sam Fynanso, tylko oglądany bez ramki przeglądarki dookoła. Ktoś, kto zainstalował aplikację na telefonie, a potem zaloguje się na komputerze przez zwykłą przeglądarkę, zobaczy dokładnie te same dane, zsynchronizowane bez żadnej dodatkowej konfiguracji.
Miejsce na dysku, które to zajmuje
Obawa, że instalacja kolejnej aplikacji zapełni pamięć telefonu, jest uzasadniona przy klasycznych aplikacjach mobilnych, które potrafią ważyć kilkaset megabajtów jeszcze przed pierwszym uruchomieniem. PWA działa inaczej — instaluje się w praktyce niemal natychmiast, bo to, co „instaluje" telefon, to głównie skrót i informacja, że dana strona ma prawo otworzyć się na pełnym ekranie. Reszta doładowuje się z użycia, tak jak opisano wyżej.
Dla kogoś, kto oszczędnie gospodaruje pamięcią telefonu — bo ma starszy model albo bo i tak zawsze brakuje miejsca na zdjęcia — to różnica, którą widać już przy samej instalacji, bez czekania na to, aż aplikacja „urośnie" w czasie korzystania.
Ikona, która nie prosi o ocenę w sklepie
Aplikacje pobrane ze sklepu regularnie proszą o wystawienie oceny gwiazdkowej — czasem w najmniej odpowiednim momencie, w środku innej czynności. PWA zainstalowana z ekranu głównego nie ma takiego mechanizmu, bo nie ma sklepu, w którym ocena miałaby się pojawić. To drobna różnica, ale zauważalna: nic nie przerywa korzystania z aplikacji pytaniem niezwiązanym z tym, po co się ją akurat otworzyło.
Co się dzieje, gdy telefon się zmienia
Nowy telefon nie oznacza utraty dostępu do aplikacji ani konieczności szukania jej ponownie w sklepie, którego i tak nie ma. Wystarczy otworzyć przeglądarkę na nowym urządzeniu, zalogować się tym samym kontem i — jeśli ktoś chce — ponownie dodać skrót do ekranu głównego. Dane, historia i ustawienia czekają dokładnie tam, gdzie zostały, niezależnie od tego, na jakim sprzęcie ktoś się aktualnie loguje. Zmiana telefonu, która przy niektórych aplikacjach wymaga eksportu i importu danych, tutaj sprowadza się do zalogowania się od nowa.
Czy warto instalować, jeśli i tak otwiera się rzadko
Instalacja ma sens nawet dla kogoś, kto zagląda do aplikacji raz na tydzień, nie codziennie. Powód jest prosty: rzadkie korzystanie to najgorszy scenariusz dla zakładki w przeglądarce — im rzadziej ktoś czegoś używa, tym łatwiej zapomina, gdzie tego szukać. Ikona na ekranie głównym nie wymaga pamiętania niczego poza tym, że w ogóle istnieje.
Dla kogoś, kto korzysta z aplikacji codziennie, różnica jest jeszcze bardziej odczuwalna — każde otwarcie przeglądarki i wyszukanie właściwej karty to sekundy tarcia pomnożone przez liczbę dni w miesiącu. Instalacja zdejmuje to tarcie raz, na stałe.
Co się dzieje, gdy ktoś odinstaluje aplikację
Usunięcie ikony z ekranu głównego działa dokładnie tak, jak usunięcie dowolnej innej aplikacji — jedno przytrzymanie i przeciągnięcie do kosza, w zależności od systemu. Odinstalowanie kasuje wyłącznie sam skrót na urządzeniu, nie konto ani dane, które zostają tam, gdzie zawsze były — na serwerze, dostępne po ponownym zalogowaniu z przeglądarki albo po ponownej instalacji. To rozróżnienie bywa mylące dla osób przyzwyczajonych do klasycznych aplikacji mobilnych, gdzie odinstalowanie czasem faktycznie usuwa lokalnie przechowywane dane — w przypadku PWA tak się nie dzieje, bo dane nigdy nie były przechowywane wyłącznie lokalnie.
Instalacja na więcej niż jednym urządzeniu
Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zainstalować Fynanso jednocześnie na telefonie i na tablecie, albo dodać skrót na dwóch różnych telefonach w rodzinie logujących się na to samo konto. Każda instalacja jest niezależna — dotyczy tylko konkretnego urządzenia — ale wszystkie pokazują te same, zsynchronizowane dane. Ktoś, kto zapisze wydatek na telefonie, zobaczy go chwilę później na tablecie, bez żadnej dodatkowej synchronizacji do uruchomienia ręcznie.
Dlaczego przycisk instalacji nie pojawia się od razu
Przeglądarki celowo nie proponują instalacji przy pierwszej wizycie na stronie — czekają, aż ktoś spędzi na niej wystarczająco dużo czasu albo wróci kilka razy, zanim zaproponują dodanie do ekranu głównego. To zabezpieczenie przed sytuacją, w której każda odwiedzona strona natychmiast prosiłaby o instalację, zanim ktokolwiek zdążyłby ocenić, czy w ogóle chce z niej korzystać na stałe. Jeśli przycisk instalacji jeszcze się nie pojawił, wystarczy skorzystać z menu przeglądarki i wybrać opcję dodania do ekranu głównego ręcznie — działa dokładnie tak samo, tylko bez czekania na propozycję.
Ikona i nazwa, które widać na ekranie
Skrót dodany do ekranu głównego pokazuje własną ikonę Fynanso oraz nazwę aplikacji — nie adres strony ani nazwę przeglądarki, z której powstał. Wygląda i zachowuje się jak każda inna zainstalowana aplikacja, mimo że pod spodem cały czas działa jako strona internetowa. Ta spójność wizualna nie jest przypadkiem — to część tego, co odróżnia PWA od zwykłej zakładki: efekt końcowy ma być nieodróżnialny od aplikacji ze sklepu, nawet jeśli droga do niego jest inna.
Pasek stanu i kolor tła wokół aplikacji
Zainstalowana PWA może dostosować kolor paska stanu telefonu do własnej kolorystyki, zamiast zostawiać domyślny, systemowy szary czy czarny pasek widoczny u góry ekranu. To drobny szczegół, ale dopełnia wrażenie spójności — cała powierzchnia ekranu, łącznie z obszarem zwykle zarezerwowanym dla systemu, należy wtedy do samej aplikacji, nie do przeglądarki, która ją hostuje.